Taniec mamy w genach
Taniec towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Praktycznie jest nieodzownym towarzyszem ludzkiej egzystencji. Można by rzecz, że nie ma na tym świecie rzecz, której nie przeżywalibyśmy przy pomocy tańca. Dawno, dawno temu taniec służył do przywoływania deszczu, wywołania wiatru, czy też uproszeniu bogów o łaski. Oczywiście były do tego potrzebne odpowiednie kroki taneczne, bo to wbrew pozorom były bardzo przemyślane kroki. Mimo, że z obecnym zmysłem estetyki ma to mało wspólnego starożytny taniec, wręcz pierwotny przez ówczesnych traktowany był z wielką powagą. Mniej więcej z taką jaką my obecnie traktujemy taniec towarzyski. Praktycznie tańczono wtedy z każdej okazji. Wojownicy idą na wojnę - tańczyli, myśliwi na polowanie - tańczyli. A jak wracali z wojny czy też z polowania to dla odmiany też tańczyli. Inaczej mówiąc tańcem witali nowe wydarzenie, jak i tańcem dziękowali lub też przepraszali. Obecnie dużo się nie zmieniło. Gdy coś nam wychodzi wykonujemy taniec szczęścia, polegający na podobnych nieskoordynowanych ruchach co nasi przodkowie. Taniec inaczej mówiąc mamy w genach.
Formacja Last - nauka tańca .