Oszalej albo tańcz
Na samym początku chciałbym zacytować słowa Jonathana Carrolla "Nietzsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć. Dzisiaj trzecią możliwością jest taniec." Dlaczego akurat wybrałem ten cytat? Ponieważ widziałem tysiące ludzi, którzy tańczyli. W tysiącach oczach, na tysiącach twarzach widziałem, coś czego opisać się nie da. N tych twarzach, w ich ruchach można było wyczytać emocje, których słowa opisać nie potrafią. Widziałem ludzi, dla których taniec towarzyski stał się zatraceniem. Po skończonej melodii odchodzi od siebie z takimi minami i przerażeniem w oczach, jakby właśnie zdradzili swojego partnera. A może dla nich ten taniec to była zdrada? Wiele osób mówi, że kroki w tańcu potrafią zranić bądź też uszczęśliwić. Może ich kroki były swoistą grą wstępna wraz z aktem? Tego to nie wiem, wiem tylko, że oni tego tańca nie zapomną do końca życia, a ja wraz z nimi. Może będę miał kiedyś sam przyjemność zatracić się w takim tańcu. Któż wie
Formacja Last - nauka tańca .